piątek, 7 października 2016

Tego nie mów lepiej na rozmowie kwalifikacyjnej!- 4 konkretne przykłady

Jeśli zastosowałeś nasze rady pisząć perfekcyjnie CV i list motywacyjny znajdujesz się już dużo bliżej swojej wymarzonej pracy. Następnym krokiem jest rozmowa kwalifikacyjna. Dostałeś zaproszony na rozmowę- to znaczy, że zapunktowałeś u przyszłego pracodawcy i zrobiłeś na nim dobre wrażenie. Teraz chce Cię lepiej poznać i sprawdzić, czy pasujesz do jego firmy. To jednak jeszcze nie oznacza, że masz już tą pracę w garści! Teraz w bezpośrednim kontakcie z potencjalnym pracodawcą musisz potwierdzić to pierwsze pozytywne wrażenie, które wywarłeś dzięki swojemu podaniu o pracę. Tym razem dowiesz się od nas, czego nie powinieneś mówić na rozmowie kwalificyjnej.



Nic nie mówisz. Nic tak nie niszczy pozytywnego wrażenia, które osiągnąłęś swoim podaniem o pracę, jak Twoje milczenie. Na pewno z doświadczenia wiesz, że nie jest dobrym rozmówcą ten, od którego każde słowo musimy wymuszać. Może jesteś nieśmiały i brak Ci pewności siebie, ale Twoje milczenie będzie świadczyło o Twoim braku przygotowania na rozmowę. Żaden rekruter nie chce prowadzić monologu, tylko wręcz przeciwnie oczekuje żywej i ciekawej rozmowy, gdzie Twoje pytania są mile widziane. Apropos…

Czym zajmuje się Pańska firma? Tym, bądź podobnym pytaniem zamykasz sobie właśnie drogę do wymarzonej pracy. To jest jednoznaczny dowód na to, że kompletnie nie przygotowałeś się na tą rozmowę kwalificyjną. Oczywiście nie musisz wiedzieć wszystkich szczegółów, natomiast te informacje, które są łatwo dostępne w internecie powinieneś już znać..

Ile będę zarabiał i jakie bonusy będą mi przysługiwały? Tematu zarobku nie poruszaj sam od siebie na pierwszej rozmowie. Lepiej by zrobił to rekruter. Pozatym często na ten czas wysokość wynagrodzenia nie jest jeszcze ustalona, ze względu na ilość kandydatów przede wszystkim. Jeśli nie poruszysz tego tematu sam, możesz zyskać przychylność a tym samym zaproszenie na drugi etap. Nie należy pytać o finanse skoro jeszcze nie dostaliśmy konkretnej propozycji pracy. Mimo, że rozmowa przebiega pomyślnie i rekruter pyta Cię ile byś chciał zarabiać, lepiej nic nie mów…

Jestem pewny, że dojdziemy do porozumienia. Jeśli już posada zostanie Ci zaoferowana i pracodawca pyta Cię ile byś chciał zarabiać, oczekuje on szczerej i konkretnej odpowiedzi. Tu ludzie stawiający dopiero pierwsze kroki w branży mają zdecydowanie łatwiej. Im zostanie wybaczone złe oszacowanie potencjalej wysokości pensji. Pracownicy z doświadczeniem natomiast takiego karygodnego błędu nie powinni popełnić. Dobra rada: Bądź dobrze przygotowany także w tej kwestii!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz