czwartek, 18 maja 2017

Kiedy programy komputerowe decydują o Twoim sukcesie w ubieganiu się o pracę.

 Pewnie niejednokrotnie zastanawiałeś się co dzieje się z Twoimi dokumentami zanim zostaniesz zaproszony na rozmowę o pracę, a czasem nawet nie. Co robią rekrutancji ze stertą aplikacji, by móc się dostatecznie przygotować. Ile trwa proces tworzenia sobie obrazu danego kandydata ubiegającego się o posadę. Jest Ci znajomy obraz piętrzących się kartek na biurku i poczucie zagubienia? Prawda jest taka, że większość dużych firm korzysta z pomocy ATS – Applicant Tracking Systems. Co to jest i jak wpływa na Twoje szanse dowiesz się z dzisiejszego wpisu.




ATS to różne rozwiązania programowe, które pomagają firmą w administracji przychodzących aplikacji. Pisma zostają automatycznie zarejstrowane oraz zapisane. Wybór kandydatów z pierwszej lini przejmuje ATS.  To znaczy, że na samym początku o naszym sukcesie decyduje maszyna. Wystraszony? Przeciwnicy technologii powiedzą, że takie rozwiązanie nie ma już nic wspólnego z międzyludzkimi kontaktami. Trzeba też zobaczyć drugą stronę medalu. Komputer nie ma uprzedzeń i upodobań. W zamian dokonuje obiektywnego wyboru na podstawie ustalonych kryteriów. Następnym plusem jest sprawność i szybkość procesu, dzięki temu czekać krótko na zaproszenie.


 Z tą wiedzą możesz odpowiednio swoją aplikacje dostosować. Należy pamiętać, że ATS podobnie do innych programów szuka słów kluczy w Twoich dokumentach, szczególnie by znaleźć odpowiednie kwalifikacje. Słowa klucze znajdziesz w konkretnej ofercie o pracę, które możesz wykorzystać pisząc list motywacyjny. Postaw na klasykę, unikaj dużo grafik, które mogą system wprowdzić w błąd. Uważaj nie robić błedów w pisowni. Rekruter może je pominąć, natomiast program je wykryje co może kosztować cię utratą szansy na zaproszenie na rozmowę o pracę.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz